Być może chciałabyś zmienić nawyki żywieniowe swojej rodziny, zwłaszcza dzieci, ale nie wiesz dokładnie jak miałoby to wyglądać i od czego zacząć. Do tego natłok informacji i różne koncepcje żywieniowe powodują, że już sama nie wiesz co jest zdrowe, a co nie. Co więcej, Twoje dzieci marudzą przy jedzeniu, albo są tak przyzwyczajone do żywności, która nie należy do najzdrowszych, że przeraża Cię wizja ogromu zmian i wysiłku, który musiałabyś podjąć. I ja Cię rozumiem.

Choć zawsze starałam się żywić zdrowo siebie i dzieci, to mimo wszystko popełniałam wiele błędów. Z braku wystarczającej wiedzy, z powodu podążania za ogólnoświatowymi wytycznymi dietetycznymi, które również się zmieniają, a nie zawsze są słuszne, z chęci przyspieszenia efektów. Błędy popełnia każdy, ale to elastyczność w podejmowaniu decyzji i zmiany tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, ukierunkowuje nas w stronę sukcesu.

Nawyki żywieniowe warto zmieniać stopniowo. Wstrzymaj się zanim wyrzucisz wszystko hurtem, bo może się okazać, że zagłodzisz domowników, albo buntując się wpadną w fastfoodowy cug. Czas jest Twoim sprzymierzeńcem. Wprowadzając małe podmianki, spowodujesz, że Twoje dzieci zaakceptują nowe smaki, a dany (zdrowy) produkt zagości u Was na stałe, dzięki czemu mikrobiom będzie usatysfakcjonowany i zdrowie na plus.

Jeśli zmieniasz nawyki żywieniowe (albo nie możesz odnaleźć się w gąszczu informacji żywieniowych, które często są sprzeczne) to mogę Ci zaproponować jedną podstawową zasadę, którą z powodzeniem możesz się kierować. Jest nią Twoje samopoczucie i wszelkie dolegliwości prowadzące z jelit. Tak naprawdę całość odpowiedzi kryje się właśnie tam. Biegunki, rozwolnienia lub zatwardzenia, odgłosy pracujących jelit, odbijania, bóle brzucha i w końcu zapachy- to wskazówka dla Ciebie czy wszystko jest ok. Dotyczy to również dzieci. Dlatego warto siebie obserwować, bo choć są ogólnie przyjęte pokarmy prozdrowotne, to jednak co dla jednego jest pożywieniem, dla innych jest trucizną. I tak się zdarza. Dlatego pamiętaj, że Twoja intuicja jest najlepszym wskaźnikiem tego jak się czujesz i co Ci służy.

Jak zmienić nawyki żywieniowe na zdrowsze? Dzisiaj kilka propozycji podmianek dla najczęściej używanych produktów, bez których zapewne Ty i Twoja rodzina, nie wyobraża sobie przetrwać ani tygodnia.

Lista zamienników:

1. Masło

Nie zmieniamy. Masło jest OK. Z umiarem oczywiście, ale to dobre źródło tłuszczy dla Twojego dziecka. Wiadomo, najlepiej to od krów karmionych trawą. Jeśli chcesz możesz smarować chleb awokado albo oliwą z oliwek. Ale z doświadczenia wiem, że dzieciom najbardziej smakuje właśnie masło. I nie ma powodu, żeby to zmieniać. Natomiast margarynie mówimy stanowcze nie.

2. Chleb

Możesz spróbować zrobić swój własny, pyszny chleb bezglutenowy, który moje dzieci uwielbiają. Świeży i posmarowany masłem jest towarem rozchwytywanym, zyskał miano mojego chleba i mój chleb jest „najlepszy na świecie”. No cóż, domyślam się, że tak nie jest, bo kiedy na różnych imprezach dostępna jest biała bułka, to ona staje się celem nadrzędnym moich dzieci. Nadrzędnym w całym tego słowa znaczeniu, bo w konkurencji przegrywają nawet ciasta, ciasteczka i czekoladki. No ale, na co dzień chleb jest rekomendowany przez moje dzieci, więc możesz spróbować i Ty. Możesz również zmienić tradycyjne pieczywo na chleb żytni na zakwasie, z piekarni, wobec której masz zaufanie. Możesz również znaleźć piekarnię bezglutenową i w razie braku czasu wspomagać się takim pieczywem. Zmiana chleba ograniczy podaż wysokooczyszczonej pszenicy, pełnej kontrowersyjnego glutenu.

Nie wiem czy wiesz, ale wyrzut insuliny po zjedzeniu białej bułki jest porównywalny do tego, który następuje po zjedzeniu batonika. Właściwie zmieniając chleb, już na tym etapie, w znaczący sposób zmienisz nawyki żywieniowe.

3. Płatki śniadaniowe

To wdzięczny temat do zmian. Dosyć łatwo możesz zmienić niezdrowe płatki śniadaniowe na:

  • ryż polany zblendowanymi owocami
  • płatki jaglane z owocami i orzechami
  • płatki ryżowe błyskawiczne z owocami i orzechami
  • quinoa z owocami i orzechami
  • aksamitny deser orzechowo-amarantusowy
  • płatki owsiane z owocami i orzechami

Jestem pewna, że Twoje dziecko przyjmie te zmiany z wdzięcznością. Choć smaki dzieci mają różne i trafienie w nie zależy od Twojej znajomości dziecka, to jednak różnorodność i brak nudy dzieci przyjmują chętnie. To dobry punkt zaczepienia, żebyś mogła zacząć zmieniać Wasze nawyki żywieniowe. Wbrew pozorom, to co Tobie wydaje się nie do przejścia, dzieci mogą przyjąć wyjątkowo chętnie, zwłaszcza jeśli płatki zastąpią nudne, powtarzalne śniadania lub kolacje.

4. Mleko

Mleko łatwo zmienić na mleko roślinne. Jeśli kupujesz- wybieraj te bez dodatku cukru i z jak najprostszym składem. Choć najlepiej zrobić je samodzielnie w domu. Najbardziej neutralne w smaku jest dla nas mleko z nerkowców i mleko z migdałów.

5. Cukier

W roli zamiennika cukru u nas sprawdza się banan lub inne owoce. Dojrzały banan dodany do koktajlu daje słodkość. Dodany do ubitych jajek powoduje, że nie ma konieczności zagęszczania omletu mąką pszenną, ani dodawania dużej ilości dżemu. W zastępstwie cukru, w niewielkich ilościach sprawdza się również ksylitol (u dzieci powyżej 3 roku życia) oraz erytrytol. Pokrojone owoce, również owoce suszone, wraz z orzechami oraz wymieszane z płatkami z punktu trzeciego, dają wrażenie słodkości. Ograniczając cukier w diecie dziecka w potężnym zakresie zmieniasz nawyki żywieniowe.

6. Makaron

Stosunkowo łatwo zamienić go makaronem ryżowym. Makaron ryżowy nitki pasuje nawet do rosołu. To kolejny sposób na zminimalizowanie udziału mąki pszennej w diecie dziecka.

7. Soki z kartonu

Zmieniając nawyki żywieniowe, może Ci się wydawać, że soki są dobrym wyborem i mogą zostać. Niestety nie do końca. Gotowe soki to właściwie czysta fruktoza. To wciąż duża ilość cukru i zbędnych kalorii w postaci płynnej, a więc łatwo przedobrzyć z ilością, bo ani Ty, ani Twoje dziecko nie poczuje się po takim soku syte. Alternatywą dla soków z kartonu są te świeżo wyciskane oraz smoothie-czyli zblendowane całe owoce, dzięki czemu dostarczasz organizmowi również błonnik. Dzieci chętnie wypijają także wodę, której smak jest wzbogacony o sok z cytryny, dorzuconą truskawkę czy kilka mailn.

8. Olej spożywczy

Najlepiej smażyć (oczywiście jak najrzadziej i jak najkrócej) na maśle klarowanym i oleju kokosowym ze względu na wysoką temperaturę dymienia. Do warzyw, do koktajlu możesz dodać oliwę z oliwek lub olej lniany, tłoczone na zimno.

9. Unikaj jak ognia śmieciowego, gotowego do odgrzania jedzenia, dużych ilości cukru, słodyczy, mięsa niskiej jakości i produktów z barwnikami, wypełniaczami i
spulchniaczami

Nawet jeśli teraz korzystasz z tego typu żywności w nadmiarze, to nic nie szkodzi. Wprowadzając powoli i stopniowo nawyki żywieniowe z poprzednich punktów, będziesz jednocześnie wypierać żywność przetworzoną. Nowe produkty i nowe posiłki będą pojawiać się w miejsce starych, powodując, że z każdym tygodniem i miesiącem, tej złej żywności będzie coraz mniej. Aż za jakiś czas zorientujesz się, że za Tobą kawał dobrej roboty, a Wasze nawyki żywieniowe, choć nie perfekcyjne, to są całkiem, całkiem dobre.

Jeśli natomiast jesteś świeżo upieczoną mamą, to posiadasz potężną moc. To czy nawyki żywieniowe Twojego dziecka będą w przewadze do tych zdrowych, zależy właśnie od Ciebie. Powyższe punkty bez problemu można wprowadzić małemu dziecku, które dopiero poznaje nowe smaki. Ustalone pory posiłków, brak niezdrowych przekąsek, unikanie słodyczy i cukru, picie wody, zachęcanie do jedzenia warzyw i owoców to dla dziecka zaopatrzenie go w zdrowie na przyszłość. To zdrowe nawyki żywieniowe, które zaprocentują za jakiś czas, pomimo prób innych, którzy będą chcieli za wszelką cenę „osłodzić dzieciństwo” Twojego dziecka. Zdrowe nawyki żywieniowe to inwestycja w zdrowego, świadomego człowieka w przyszłości.

A jakie nawyki żywieniowe wydają się Tobie szczególnie trudne do wprowadzenia?